
Oj, było co sprzątać po zajęciach plastyczno-scenograficznych. Dużo wycinania, malowania, klejenia, obwiązywania... Tkaniny, pióra, brokat, farby, papier i "lasotaśma":)) . Wszyscy mogliśmy się wyżyć artystycznie do cna, dając upust fantazji i rozmachowi. A prace ręczne umilały nam teatralne pogaduchy - o scenie, o życiu, o wszystkim...

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz